facebook
Liczby zatrważają – ponad połowa oprogramowania w Polsce nie jest legalna
18 listopada 2015

Piractwo komputerowe to nie tylko przestępstwo, ale również i „świetny” sposób na zwiększenie ryzyka cyberataku. Programy, które pochodzą z nielegalnego, niezweryfikowanego źródła może stać się nośnikiem dla złośliwych kodów i rzecz jasna naraża nasze dane na to, że zostaną wykradzione. Jeśli o Polskę chodzi – w tym wypadku jest naprawdę źle – skala tego zjawiska przewyższa poziom europejski aż o 20 punktów procentowych.

Zjawisko to zostało zbadane przez Business Software Alliance i nie dotyczy tylko ściągania nielegalnego oprogramowania z Internetu. Bardzo ważne w tym kontekście jest to, że takowe można nabyć (tak, można kupić…) u resellerów, którzy z firmami, których dotyczą dane produkty nie mają absolutnie nic wspólnego. I o ile piractwo samo w sobie jest złe – zawsze, tak umówmy się, sprzedawanie programów objętych ochroną prawną jest zwyczajnie bezczelne.

W pewnym sensie optymistyczne jest jedynie to, że poziom piractwa komputerowego w Polsce zmalał w latach 2006 – 2013 o 6 punktów procentowych do 51 proc. Jednak postęp w tym wypadku jest cały czas bardzo niewielki i daleko nam do innych krajów Europejskich. Średnia dla wszystkich państw UE wynosi 31 procent i to w dalszym ciągu jest całkiem dużo. Co ciekawe, zbadano korelację między poziomem występowania problemu w danym państwie, a infekcjami złośliwym oprogramowaniem – raport podaje, że im powszechniejszy jest ten proceder, tym więcej jest maszyn, na których działają niebezpieczne programy.

Jak podaje Microsoft w swojej informacji prasowej, coraz więcej otrzymuje się sygnałów na temat sprzedawców nielegalnego oprogramowania, również w serwisach aukcyjnych. Nie trzeba tłumaczyć, co się z tym wiąże. Przede wszystkim, osoba która zakupi taki program nie otrzyma pomocy technicznej, gdy będzie tego potrzebowała. Wskaźnik bezpieczeństwa takiej maszyny jest również niższy – instalowanie czegokolwiek z niezweryfikowanego źródła stwarza niedoceniane wciąż zagrożenie ze strony złośliwego oprogramowania.

W dobie powszechnego dostępu do Internetu, bankowości elektronicznej, serwisów społecznościowych – bezpieczeństwo naszych danych jest ważniejsze, niż kiedykolwiek. Wirusy komputerowe przestały unieruchamiać komputery – cyberprzestępcy ostrzą sobie zęby na nasze dane i nie ma w tym nic dziwnego. Z tego względu nie należy im dawać szans na to, by mogli wykorzystać naszą maszynę do pozyskania informacji o nas – a taką furtą może być właśnie złośliwe oprogramowanie. Czym jest spowodowany wysoki wskaźnik piractwa? Niska świadomość konsumentów przekłada się na częste, omyłkowe zakupy programów, które pochodzą z nielegalnego obrotu. Przestępcy są wymyślni w metodach – pudełka, płyty wyglądają na oryginalne, podrabiane są również dokumenty poświadczające legalność zakupionego oprogramowania. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do tego, czy zakupiona przez nas licencja jest ważna – należy skontaktować się z producentem celem weryfikacji – ten chętnie odpowie, czy dana kopia jest legalna, czy też nie.

Źródło: antyweb.pl
Zostań naszym fanem!