facebook
Wyłączyliście mikrofon? Dalej można Was podsłuchiwać przez słuchawki
24 listopada 2016

Oprócz zaklejenia kamery laptopa niektórzy użytkownicy odcinają także wbudowany mikrofon. Na nic jednak ich wysiłek, ponieważ okazuje się, że słuchawki podłączone do portu słuchawkowego można także zmusić do rejestrowania dźwięku.

Po rewelacjach Snowdena więcej użytkowników zaczęło stosować fizyczne zabezpieczenia swojej prywatności. Popularne stało się zaklejanie kamer w laptopach a część bardziej wrażliwych osób odcinała lub usuwała także wbudowany mikrofon. Izraelscy naukowcy pokazali jednak, że do skutecznego podsłuchu wystarczą zaledwie podłączone do komputera słuchawki – i nie trzeba ich przepinać do portu mikrofonowego.

Fale dźwiękowe i elektromagnetyczne

Głośniki i mikrofony działają w bardzo podobny sposób. Jedne i drugie są konwerterami fal elektromagnetycznych i dźwiękowych. Pewnie część z Was eksperymentowała z podłączaniem tanich słuchawek do portu mikrofonu w sytuacji gdy mikrofon był bardzo potrzebny a nie było go pod ręką. Sposób ten działa całkiem nieźle – słuchawki rolę mikrofonu pełnią bez większych protestów i choć jakość dźwięku pozostawia wiele do życzenia to lepszy taki mikrofon niż żaden. Jakim jednak cudem słuchawki mogą działać jako mikrofon gdy są podłączone do portu słuchawkowego?

Odpowiedź na to pytanie znaleźli uczeni z  wydziału badań cyberbezpieczeństwa Uniwersytetu Ben Guriona. Odkryli oni, że port wyjścia audio – czyli słuchawkowy – można w prosty sposób zamienić na port wejścia – czyli mikrofonowy. Jak to możliwe? Zawdzięczamy to mało znanym funkcjom sterowników układów audio firmy Realtek. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że układ właśnie tej firmy macie na swoim komputerze – jest ona jednym z ich najpopularniejszych dostawców. Sterowniki te umożliwiają programową zmianę przeznaczenia portu. Powoduje to, że port wyjścia może stać się portem wejścia dzięki zmianie odpowiedniego wpisu w rejestrze Windowsa. Wygodne, prawda?

Badacze napisali program nazwany SPEAKE(a)R, który po uruchomieniu na komputerze powoduje, że podłączone do niego słuchawki zaczynają działać jak mikrofon. W przeprowadzanych eksperymentach udowodnili, że dźwięki nagrywane takim zaimprowizowanym mikrofonem można bez problemu rozpoznać. Brzmi to trochę jak science fiction, lecz nie mamy powodu nie ufać w wiarygodność opublikowanej pracy lub poniższej demonstracji.

Co robić by nie dać się podsłuchać?

Niestety większość rozwiązań dość istotnie obniża wygodę korzystania z komputera. Można wymontować wszystkie porty audio, można zaspawać port słuchawkowy, można także wyłączyć z poziomu BIOSu obsługę audio lub próbować pisać narzędzia do wykrywania manipulacji sterownikami – jednak narzędzia te będą oczywiście także podatne na manipulacje. Można także przerzucić się na głośniki – spora ich część nie może być użyta jako mikrofon. Co ciekawe, funkcje zmiany przeznaczenia portu audio są zaimplementowane zarówno w sterownikach dla systemu Windows jak i dla systemów z jądrem Linux. Brak do tej pory informacji o możliwości podobnej manipulacji w smartfonach – lecz tam zapewne liczba osób które wyłączyły fizycznie mikrofon będzie trochę mniejsza. Miłośnikom słuchawek pozostaje zatem albo mieć nadzieję, że nie podsłuchuje ich Mossad, albo pogodzić się z tym, że jak będą chcieli podsłuchać to i tak podsłuchają.

Zostań naszym fanem!