facebook
Rekreacja, wyczyn czy zabawa? Czym jest e-sport?
15 stycznia 2018

E-sport to jest i będzie duża kasa, ale to także świadectwo pewnej patologii. Siedzieć godzinami i walić w joystick?” – napisał na Twitterze do Bogusława Leśnodorskiego prezes PZPN Zbigniew Boniek. Czy miał rację?

Dokładna, neurologiczna i psychologiczna analiza e-sportu pokazuje, że obciążenie psychofizyczne profesjonalnych graczy komputerowych jest z pewnością porównywalne do zawodników klubów Ekstraklasy. Zatem, czy prezes PZPN miał rację? Raczej nie.

  • E-sport tak jak tradycyjne dyscypliny sportowe rozwija zdolności fizyczne i umysłowe
  • Profesjonalni gracze zarabiają ogromne pieniądze i korzystają z wartościowego sprzętu
  • E-sport będzie się rozwijał, będzie coraz bardziej profesjonalny, a gracze otoczeni będą coraz bogatszymi sztabami, z medykami i specami od odnowy biologicznej na czele

Prezes PZPN znany jest z ciętego języka. "Ćwierki" Zibiego szaleją w internecie i wywołują burzliwe dyskusje. Nie inaczej było tym razem. W obronie sportu cyfrowego stanęli gracze, dziennikarze i ludzie biznesu. W końcu sport to - obok krwi i potu - głównie biznes. Od tego trzeba zacząć. Bardzo ciekawie piszą o tym Jan Sowa i Krzysztof Wolański w publikacji Sport nie istnieje i każdy, kto chciałby poznać związek pomiędzy nowoczesnym sportem i współczesną gospodarką (szczególnie późnym kapitalizmem) powinien sięgnąć po tę książkę.

Czym jest sport?

Wysiłkiem fizycznym - na pewno. Sztuką pokonywania ograniczeń - również. Drogą do doskonałości - także. W starożytnej Grecji w ramach Igrzysk Olimpijskich rywalizowano nie tylko w zapasach, biegach czy rzucie tarczą, lecz także w …grze na cytrze czy lirze. Dziś za sport uważa się również zręczne prowadzenie samochodu, np. rajdy samochodowe. Na dobrą sprawę, czy znowu jest tak daleko od sprawnego trzymania kierownicy do zręcznego operowania padem lub joystickem?

Uznanie wyścigów samochodowych i motocyklowych to w końcu też nowa sprawa. Dlaczego wyczynową jazdę samochodem uznano za sport? Ano z samej definicji sportu, który opisywany jest: sport to gry i ćwiczenia mające na celu rozwijanie sprawności fizycznej i umysłowej. Sport dzieli się na rekreacyjny, gdy celem uprawiania sportu jest wyłącznie utrzymanie lub regeneracja sił, oraz wyczynowy, gdy w uprawianie sportu wkłada się systematyczną pracę i wysiłek, mające na celu poprawianie wyników i współzawodnictwo sportowe na zawodach.

Idąc za tą definicją, tak samo wyczynowe granie na padzie jest sportem, jak jest nim jazda motocyklem. Bardzo istotna w definicji sportu jest idea współzawodnictwa. Potrzeba rywalizacji - absolutnie związana z ludzką naturą - obecna w e-sporcie sprawia, że grę w LoL-a czy Counter Strike'a można uznać za specyficzną, ale jednak aktywność sportową.

Po pierwsze trening

Krytycy zauważają, że podczas grania wcale się nie męczysz ani nie ćwiczysz mięśni. Nic bardziej mylnego. Zarzut ten formułują zazwyczaj ci, którzy o poważnej grze (cyfrowej) nie mają pojęcia! Profesjonalni gracze często mówią o profesjonalnym treningu. Tak jak poważna gra w piłkę wymaga regularnych ćwiczeń, powtarzania w nieskończoność tych samych działań i schematów, tak poważna sieciowa rozgrywka FIFĘ  wymaga wielu godzin prób.

Dlaczego najlepsi sportowcy wykonują skomplikowane ruchy bez większego wysiłku? Dlaczego w mgnieniu oka wykonują szalenie precyzyjne zagrania? W dużej mierze odpowiada za to tzw. pamięć mięśniowa.

To ona odpowiada za zapamiętywanie przez nasze ciało pewnych ruchów, stałych schematów ruchowych, by później bez myślenia o nich móc je odtworzyć (takich jak chodzenie czy jazda na rowerze oraz inne czynności, których się ponoć nie zapomina). Powtarzając wielokrotnie dokładnie te same schematy, używając przy tym dokładnie tych samych partii mięśni i ćwicząc poprawnie statykę, nasz organizm zapamiętuje, w jakiej sytuacji używamy tych samych partii mięśni w podobny sposób i czy to jest ruch powtarzalny. Z czasem jest już w stanie wykonywać je poprawnie bez myślenia o nich.

Sportowcy doby cyfrowej, tak jak analogowi gracze, muszą rozwijać swoje mięsnie, czyli uprawiać aktywność fizyczną. W końcu, dzięki treningowi, osiągamy dużo lepsze wyniki. Obojętnie, czy gra polega na używaniu myszki, klawiatury, obu tych urządzeń czy kontrolera. Zawsze potrzebne jest ćwiczenie, które rozwija, aktywuje, uczy nasze mięśnie. Gracz uprawiający e-sport od zwykłego fana rogrywki różni się tym, że nie gra, aby sobie pograć, tylko po to, by ćwiczyć swoją pamięć mięśniową.

Warto dodać, że profesjonalni e-sportowcy nie tylko cechują się refleksem i zręcznością, ale również mają przygotowane strategie i taktyki. Zawodowi e-gracze konsultują swoje rozgrywki z trenerami, a także lekarzami!

Po drugie sprzęt

Wspominałem o tym, że sport to oczywiście biznes. Lawinowo rośnie liczba e-sportowców którzy żyją z grania - prowadzą kanały na YouTube, współpracują z markami, biorą udział w zawodach itp. Pieniądze widzą w tym także firmy, które produkują coraz bardziej profesjonalny i dedykowany grom sprzęt.

Nie można zostać mistrzem świata, gdy boso kopie się szmacianą piłkę. Najlepsi e-gracze wybierają najlepsze dedykowane urządzenia, odpowiednie kontrolery, superwygodne krzesła, monitory i oświetlenie. Sukces w końcu tkwi w szczegółach.

Ale nie tylko o profesjonalistach mowa. Także amatorzy e-sportu to idealni klienci branży IT. Blisko 21,1% entuzjastów e-sportu przeznacza na zakupy sprzętu ponad 600 dolarów rocznie. A sprzęt wciąż się zmienia, generując nie tylko zyski producentów, co kompletnie zmieniając świat e-sportu. Odpowiednia technologia jest wszak podstawą dobrej rozgrywki.

W przypadku profesjonalnych zawodów o sukcesie decydują milisekundy. Czas reakcji zależy od zmysłów gracza i …prędkości sprzętu. Zawodnik reaguje tylko na to, co widzi na monitorze, ważne jest więc by elektroniczny przekaz był szybki i precyzyjny. Pomóc w tym może dobrze zoptymalizowany sprzęt.

Podstawą jest monitor. O ile przeciętnemu graczowi wystarczający będzie sprzęt o częstotliwości odświeżania 60 Hz (opóźnienie równe 1000 ms / 60 odświeżeń = 16,7 ms), to profesjonalny gracz swój pełen potencjał osiągnie dopiero na znacznie szybszym wyświetlaczu. Producenci prześcigają się w propozycjach najszybszych monitorów z dodatkowymi opcjami i możliwościami. Ciekawym rozwiązaniem jest monitor Samsung CFG70 (sprawdź aktualną cenę), charakteryzujący się częstotliwością do 144 Hz i czasem reakcji 1ms. Ekran jest wyraźnie zakrzywiony, co zapewnia szerokie pole widzenia i idealną głębię obrazu. Jest to sprzęt wprost skrojony pod potrzeby graczy.

Kolejnym bardzo ważnym elementem technicznym jest odpowiednia karta graficzna. Bez niej nawet najlepszy monitor sobie nie poradzi. Najnowocześniejsze karty wiodącej marki GeForce mogą kosztować nawet po kilka tysięcy złotych. Nie jest łatwo odnaleźć się w profesjonalnym oznaczaniu tego sprzętu, ponieważ większość producentów kart graficznych posiada własny system nazewnictwa dla stosowanych przez siebie rozwiązań zapewniających im dodatkowe cechy.

W przypadku komputerów gamingowych dużo taniej wychodzą urządzenia stacjonarne niż laptopy. Te drugie, choć mobilne, mogą być bardzo kosztowne i pomimo niewielkich rozmiarów naprawdę ciężkie. Wynika to z tego, że sprzęt do gry musi mieć mocny zasilacz i wydajne chłodzenie.

Całościowy koszt sprzętu do bardziej profesjonalnej gry - komputera z monitorem, słuchawkami, mikrofonem, kamerką, mechaniczną klawiaturą, optyczną myszą i oczywiście kontrolerem - to kwota rzędu 8-10 tys. złotych. Niedzielnym graczom bądź początkującym zawodnikom powinien wystarczyć sprzęt za około 3-4 tys. złotych.

Gdzie jest prawda?

Zbigniew Boniek napisał: e-sport to jest i będzie duża kasa, ale to także świadectwo pewnej patologii. Siedzieć godzinami i walić w joystick? Brzmi to, jakby tradycyjny sport był czysty, piękny, idealny wręcz. Jakby w piłce nożnej, tenisie, kolarstwie czy lekkoatletyce nie było patologii. Zibi chyba zapomniał o swoim koledze Maradonie albo wyłączył Twittera, gdy Lance Armstrong został uznany za dopingowca.

Czy tego chce prezes PZPN, czy nie chce - e-sport będzie się rozwijał, będzie coraz bardziej profesjonalny, a gracze otoczeni będą coraz bogatszymi sztabami, z medykami i specami od odnowy biologicznej na czele. Biznes, jakim jest e-sport także będzie kwitł - o tym aspekcie pisałem już w jednym z felietonów: Jak zdobyć mistrzostwo świata, nie wychodząc z domu? Słowo o e-sporcie

Gdyby trzymać się klasycznej, idealistycznej wizji sportu to także szachy czy strzelectwo musiałyby wylecieć z listy dyscyplin sportowych. Warto pamiętać, że sport powinien nas rozwijać, zarówno fizycznie, jak i umysłowo. Czy uprawiamy go na hali, trawiastym boisku czy w domu - ma to znaczenie, ale jednak mniejsze. Najlepiej byłoby, gdyby gracz w FIFĘ poćwiczył zagrywki również pod blokiem, a osiedlowy koszykarz zagrał partyjkę w szachy z dziadkiem. Brzmi to, jak idealny świat. Niestety taki istnieje tylko w Minecrafcie.

Źródło: komputerswiat.pl
Zostań naszym fanem!