facebook
Atak DDoS na szeroką skalę
25 sierpnia 2014

Ci, którzy zamierzali spędzić niedzielne południe przed konsolami Sony, musieli zmienić plany, zwłaszcza, jeśli chcieli pograć po sieci. W nocy usługa PlayStation Network po raz kolejny padła ofiarą hakerów. I nie tylko ona.

Grupa Lizard Squad przeprowadziła wczoraj zorganizowany atak DDoS na kilka największych usług związanych z grami. Pierwszy cios wymierzono w Battle.net od Blizzarda, przeciążając serwery takich produkcji jak Diablo III, HearthStone: Heroes of Warcraft i World of Warcraft. Później na celownik wzięto League of Legends i Path of Exile.

To był jednak tylko początek – na koniec hakerzy zaatakowali także PlayStation Network. Serwery odmówiły posłuszeństwa, sprawiając trudności wielu użytkownikom. Sony nie miało wyjścia i wyłączyło usługę przed planowaną na poniedziałek konserwacją.

Jeszcze około południa PSN nie był dostępny - nie można było skorzystać ze sklepu PlayStation Store, a także z funkcji sieciowych gier. Gdy ostatni raz zaatakowano serwis trzy lata temu, nie działał on przez kilka tygodni. Szkoda tylko, że zabezpieczenia, jakie wówczas wdrożono, nie okazały się skuteczne…

[UPDATE]: Choć wczoraj po południu PSN był przez chwilę dostępny, serwis znowu przestał działać. Usługa była nieczynna przez resztę dnia i całą noc. Przedstawiciele Sony przyznali, że została zaatakowana przez hakerów, zaznaczyli jednak, że nie wykradziono żadnych danych o użytkownikach. Teraz wszystko już wróciło do normy, odwołano też zaplanowaną na dzisiaj konserwację.

Grupa Lizard Squad nie ograniczyła się jednak tylko do ataku DDoS na wybrane usługi growe – na Twitterze hakerzy poinformowali, że na pokładzie samolotu, którym leciał John Smedley, prezes Sony Online Entertainment, znajduje się bomba. Zagrożenie potraktowano poważnie i posadzono maszynę na ziemię, szybko jednak okazało się, że był to fałszywy alarm. Teraz sprawą zajmuje się FBI, które chce dotrzeć do sprawców. Ci na Twitterze zarzekają się jednak, że stróże prawa nie mogą ich wyśledzić i nic im nie zrobią.

Problemy miało też Xbox Live. Posiadacze Xboksów 360 nie mogli zalogować się do serwisu, aczkolwiek kłopot nie był raczej powszechny. Fakt, że nie dotknął on wielu użytkowników, sugeruje, że Microsoft szybko sobie z nim poradził, choć trudności mogą jeszcze występować w związku z Diablo III. Nie wiadomo czy to efekt działań hakerów, ale opublikowany na Twitterze Lizard Squad wpis sugeruje, że to właśnie oni stali za problemami usługi.

Źródło: cdaction.pl
Zostań naszym fanem!